Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie o Tobie źle

Dawno nie publikowałam niczego, co odnosiłoby się do moich refleksji. Co więcej, dawno nie publikowałam niczego tutaj W OGÓLE. Przyznam, że od 12. sierpnia (wtedy na Facebooku pojawił się ostatni post) zmieniło się tyle, że nawet w mojej wybujałej wyobraźni nie powstawały takie scenariusze. Od wielu dobrych znajomych otrzymałam wiadomość, o co tak właściwie chodzi i dlaczego nagle przewróciłam swoje życie do góry nogami. Odpowiedź jest prosta – bo byłam nieszczęśliwa. Dojście do tego wniosku zajęło mi 4 lata, pociągnęło za sobą milion konsekwencji – w tym 3 przeprowadzki, zakończenie kilku toksycznych znajomości, potrzeby bycia z samą sobą przez kilka dni, zjedzenia kilku pudełek lodów i przepłakania 3. nocy w poduszkę. Z ręką na sercu – było warto.

Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie o Tobie źle

Zdecydowałam się napisać o tym wyłącznie dlatego, że często dostaję wiadomości podobne do tej poniższej:

zawsze znajdzie się ktoś

I fakt, nie jestem żadnym psychologiem, nie mam prawa mówić nikomu jak ma żyć i co robić. Jestem jedynie idealnym przykładem na to, że ryzyko się opłaca i wcale nie musisz sobie wmawiać, że życie “chujowe, ale stabilne” jest najlepszym, na co zasługujesz.

Nie będę wywlekać brudów na światło dzienne, bo mimo wszystko mam ogromny szacunek do osób, które w jakimś momencie wtargnęły do mojego życia, stając się jego częścią. To bez wątpienia był mój wybór i moje konsekwencje. Gdzieś między wierszami tutaj czy na Instagramie przemycałam moje przemyślenia dotyczące aktualnych wydarzeń z mojego życia. Może ktoś wyczuł subtelną aluzję, może nie, ale to nieistotne.

Jestem osobą, której zawsze wszędzie pełno. Mimo mojego 157 cm wzrostu, widać i słychać mnie z daleka, gdy próbując opowiedzieć śmieszną historię, po raz kolejny duszę się ze śmiechu, a łzy ciekną mi po policzkach. Nie wiem na jakiej planecie dopuściłam do tego, że nagle dałam się zamknąć w czterech ścianach mieszkania, wychodząc jedynie na siłownię i ewentualnie do sklepu. Nie wiem kiedy pozwoliłam zagarnąć sobie całą moją przestrzeń życiową i mimo tego, że sama prowadzę firmę, ogarniam mnóstwo rzeczy i staram się być samodzielna, pozwoliłam sobie dyktować warunki.

W pewnym momencie stałam się tak bardzo nieszczęśliwa, że było mi już w zasadzie wszystko jedno. Uwielbiałam pomagać innym, bo było to tak, jakbym pomagała sama sobie. Myślałam – ok, w sumie mnie to już nic dobrego nie spotka, rzucę się w wir pracy, niech przynajmniej wiedzie się innym. To było tak cholernie beznadziejnie, że nie wiem do teraz, jak mogłam na coś takiego wpaść i zapomnieć o sobie.

A co pomyślą inni?

Kiedy zdecydowałam się rzucić wszystko w cholerę i zmienić totalnie swoje życie, nie pytałam innych o zdanie. Wiedziałam, że każdy przygotuje dla mnie “złote rady” i – choć naprawdę będzie chciał dobrze – przecież nie może wiedzieć co ja czuję. Chociaż jestem racjonalna, tę decyzję trzeba będzie raczej podjąć sercem. Tak też zrobiłam. Poinformowałam jedynie najbliższych o tym, że jednak bliżej im będzie do wywożenia kartonów ze wspólnego mieszkania niż balowania na moim ślubie i poprosiłam o niezadawanie pytań.

Chyba po raz pierwszy w życiu podjęłam decyzję w stu procentach sama i byłam z niej mega dumna. O dziwo – świat się nie zawalił, nikt nie miał pretensji, słońce nie przestało świecić, a dywan sam się nie odkurzył. Zmieniło się wszystko, a w zasadzie nic.

Dążę do tego, że jeśli jesteście z JAKIEGOKOLWIEK powodu w swoim życiu nieszczęśliwi, nie bójcie się dokonywać zmian. One mogą wyjść Wam wyłącznie na lepsze. Nie rezygnujcie ze swoich pasji, marzeń, pragnień, dlatego, że teraz jest wygodnie, choć może nie do końca “fajnie”. Szacunek trzeba mieć przede wszystkim do siebie.

Czy pojawiły się negatywne komentarze? Oczywiście. Tysiąc razy słyszałam opinie “życzliwych” osób. Jednak były to opinie zupełnie nieznaczące i nieświadczące o mnie, a o osobach, które je wypowiadały. Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie o Tobie źle, jednak największym szczęściem jest to, gdy możesz się tym nie przejmować, bo wiesz, jaka jest prawda.

Leave A Reply

Navigate