Jak zacząć pracę w marketingu internetowym?

Często dostaję od Was pytania na temat tego, jak zacząć pracę w marketingu internetowym. Bez względu na to, czy chcecie być specjalistami od SEO, SEM, social media czy copywriterami, myślę, że ten tekst pomoże Wam na początku Waszej ścieżki zawodowej. Przedstawiam jak wyglądała moja dwuletnia droga od stażu do freelancerki, która zajmuje się SEO, SEM, copywritingiem i social media marketingiem nie ruszając się ze swojego łóżka 😉 .

Jak zacząć pracę w marketingu internetowym?

Studia wyższe

Gdy 2 lata temu przeprowadziłam się do Warszawy, nie wiedziałam jeszcze za bardzo co ze sobą zrobić. Zapisałam się na studia dziennikarskie, które porzuciłam po dwóch miesiącach, bo było mi na nich po prostu zbyt nudno. Miałam dość klepania prezentacji, kucia na pamięć. Wiedziałam, że marnuję swój czas. Ok – każdy ma inne podejście do studiowania – nie twierdzę, że studia to strata czasu, ale ja już miałam wyższe wykształcenie i zwyczajnie stwierdziłam, że magister jest mi niepotrzebny.

Po rzuceniu studiów, zapisałam się na kurs z Marketingu i Zarządzania, który robiłam przez Internet. Otrzymywałam lekcje co miesiąc, a następnie musiałam odrabiać zadania i zdawać test z każdego działu. Wkręciłam się w to na tyle mocno, że stwierdziłam, iż tym właśnie chcę się zajmować.

Staż w marketingu

Stwierdziłam, że zrobię kolejne podejście do magisterki. Zapisałam się tym razem na E-marketing i Social Media zaocznie. Studia rozpoczynały się w październiku, a ja w lipcu 2016 dostałam się na staż w dziale SEO. Pamiętajcie, że niezwykle istotny jest wybór agencji, w której będziecie odbywać staż. Niestety, niejednokrotnie jest tak, że idziecie się czegoś nauczyć, a musicie siedzieć po 8h dziennie + nadgodziny, a przekazywanie wiedzy kończy się na “tu jest komputer, tu biurko, zrób mi audyt SEO”. Dostając się na staż, miałam jakąś podstawową wiedzę. Dzięki temu, że prowadzę bloga 7 lat, ogarniałam już wtedy WordPressa, podstawy SEO, copywriting, a prowadzenie fanpage nauczyło mnie podstaw reklamy i content marketingu. Byłam jednak na początku swojej ścieżki i chciałam chłonąć wiedzę jak gąbka. Niestety, każde pytanie może spotykać się z odpowiedzią “wygoogluj sobie”.

Specjalista SEO/SEM

Po ponad 2 miesiącach zmieniłam agencję. Zaczęło się od trzymiesięcznego stażu, potem zostałam junior SEO/SEM specialist, a następnie SEO/SEM specialist. Była to dla mnie wymarzona agencja. Nauczyłam się mnóstwa rzeczy, zdobyłam wszystkie certyfikaty Google, certyfikat z reklamy na Facebooku. Zajmowałam się prowadzeniem kampanii AdWords, SEO copywritingiem, budowaniem zaplecza SEO, audytami SEO, prowadzeniem profili społecznościowych, tworzeniem branżowego bloga. Gdyby tylko doba trwała dłużej, z przyjemnością zajęłabym się jeszcze czymś innym. Miałam świetnych mentorów, którzy cierpliwie nauczyli mnie wszystkich niezbędnych rzeczy, pokazali działanie narzędzi.  W krótkim czasie stałam się samodzielnym pracownikiem. Ale po roku musiałam opuścić agencję, gdyż…

Specjalista SEO

W sierpniu zadzwonił do mnie mój znajomy z propozycją pracy. Otwierał portal, na którym miałabym zajmować się SEO, copywritingiem i ogólnie marketingiem. Trudno było znaleźć jakiś argument “przeciw”. Prywatnie jest niezwykle inteligentnym, życzliwym człowiekiem, pracowałabym w mieszkaniu, zarabiałabym więcej, a do tego zajęłabym się tym, co kocham. Choć uwielbiałam multizadaniowość, czułam już, że zdecydowanie bliższe memu sercu jest SEO i pisanie. Copywriting to dla mnie pasja. Już wcześniej, pracując w agencji, w weekendy pisałam na zlecenie, tym samym dorabiając sobie niemal drugą pensję. Oczywiście – zgodziłam się. Wiedziałam, że jeśli chcę w życiu wiele osiągnąć, trzeba czasem skakać na głęboką wodę. I choć nie miałam dużego stażu pracy i non stop się uczę, wiedziałam, że sobie poradzę.

Podsumowując…

  • na rozmowie kwalifikacyjnej NIKT NIGDY nie zapytał mnie co studiuję/studiowałam – ważne było to, co już umiałam,
  • rekrutacja jest przeważnie kilkuetapowa, więc nie ma co ściemniać, bo w zadaniach i tak wyjdzie to, co umiesz, a czego nie,
  • blog jest świetnym przygotowaniem do pracy e-marketingu, jestem przekonana, że gdyby nie jego prowadzenie, nie dostałabym się na żaden ze staży,
  • istotne jest samodzielne zdobywanie wiedzy – jeśli trafisz do dobrej agencji, nikt nie będzie żałował pieniędzy na Twoje kursy – ale praca w marketingu internetowym nie kończy się na wyjściu z biura, ja nieustająco czytam newsy, bo codziennie się coś zmienia, a bycie na bieżąco w tej branży to priorytet,
  • warto zaczynać od stażu, jednak by się na niego dostać, musisz znać przynajmniej podstawy,
  • trudno jest oddzielić SEO od SEM czy social media – nawet jeśli coś jest dla Ciebie lepsze/łatwiejsze/przyjemniejsze, warto mieć wiedzę na temat wszystkich tych działań,
  • jeśli chcecie zająć się copywritingiem na własną rękę, polecam dołączenie do grup na Facebooku, ja początkowo zaoferowałam kilku sklepom współpracę za darmo, chciałam, by przekonali się, że jestem w tym dobra, a ja miałabym w zamian teksty do portfolio copywritera. Każdy z nich jest teraz moim klientem.

Mam nadzieję, że ten wpis nieco rozjaśnił Wam sytuację i wiecie już, jak zacząć pracę w marketingu internetowym. W razie jakichkolwiek pytań, podpowiedzi, śmiało piszcie 😉 .

Leave A Reply

Navigate