Co Cię obchodzi, co ktoś myśli o Twoim tatuażu?

Nie robisz tatuażu, bo boisz się, co ktoś inny pomyśli? Masz tatuaże i bolą Cię komentarze obcych osób, mijających się na ulicy? Co Cię obchodzi, co ktoś myśli o Twoim tatuażu? Istotny jest wyłącznie powód, dla którego Ty zdecydowałeś się na trwałą ozdobę na ciele. Jeśli wiesz, że jest to dla Ciebie ważne i stanowi nieodłączną część Twojej osobowości, wyrzuć wszelkie opinie do kosza.

Co Cię obchodzi, co ktoś myśli o Twoim tatuażu?

Podobną tematykę poruszałam we wpisie o tym, dlaczego kobiety mogą mieć tatuaże i nadal być piękne. Uważam, że jest to jednak na tyle ważny temat, że warto go poruszać przy każdej nadarzającej się okazji. Dlaczego? Wciąż jest sporo osób, które boją się ujawnić swoje prawdziwe “ja”. Żyją sobie jak szare myszki, bo boją się opinii innych ludzi. Nie chodzi tutaj wyłącznie o tatuaże, choć dzisiaj one posłużą mi do wyjaśnienia problemu. Sprawa dotyczy również ubioru, koloru włosów, piercingu czy mnóstwa innych aspektów.

Garść mojej historii z tatuażami

Swoich tatuaży mam ponad 20. Zdecydowałam się na nie świadomie i wiem, że zostaną ze mną do końca życia (niektórych ten fakt przeraża, bo jak Ty będziesz z tymi tatuażami na starość wyglądać? Tak jakby ktoś na starość wyglądał jak miss świata…). Tatuaże to coś, czego starsi ludzie się boją, brzydzą, natomiast młodzież je uwielbia. Millenialsi ogromną sympatią darzą tatuaże i jestem jednym z nich.

Postawa rodziny i pracodawcy

Co Cię obchodzi, co ktoś myśli o Twoim tatuażu?Zapewne wiele osób z tatuażami wie, jak krzywdząca jest postawa rodziny – osób, które powinny być dla Ciebie ogromnym wsparciem i kochać Cię bezgranicznie – w teorii. Nawet, jeśli ktoś nienawidzi tatuaży, przykre jest, że je komentuje. W osobie posiadającej tatuaże może rodzić się uczucie frustracji, rozczarowania. Przecież z tatuażami czujesz się w 100% sobą, a ktoś nie potrafi tego zrozumieć.

Mimo tego, że masz dobrą pracę, skończyłeś dobrą szkołę, nie pijesz, nie palisz, w zasadzie jesteś totalnie nieszkodliwy, nadal pojawi się ktoś, kto uzna Cię za bandziora, patola, z wyrokami na koncie, prostytutkę, wieśniarę etc.

Oczywiście skończenie wybitnej szkoły czy status majątkowy to nie warunki bycia dobrym człowiekiem, przywołuję te argumenty, by pokazać, że można być dosłownie wymarzonym synem/córką, robiąc dokładnie to, co chcieli rodzice, a i tak tatuaże przekreślają wszystko.

To, że ktoś ma tatuaże, nie oznacza, że jest gorszym człowiekiem i skończy marnie, bo się do niczego nie nadaje.

Okej, czas na kontrargumenty…

Wśród przeciwników tatuaży, najczęściej pada argument:

“A co jeśli kobieta/mężczyzna Twoich marzeń nie będzie lubić tatuaży?” (alternatywą dla tego argumentu są jeszcze: rodzice wybranki, którzy nie akceptują tatuaży, pracodawca wyrażający niechęć do pracownika z tatuażami.

Do sedna: jeśli ktoś nie akceptuje Twoich tatuaży, to zwyczajnie w świecie nie jest dla Ciebie. Co do pracodawcy, według przeprowadzonych przeze mnie badań na potrzeby pracy licencjackiej: Tatuaż a praca, niechęć nie jest zależna od zawodu, a od postawy pracodawcy. Jeśli nie ten, to inny, w końcu znasz swoją wartość.

Zrozumieć osoby z tatuażami

Co Cię obchodzi, co ktoś myśli o Twoim tatuażu?Każdy na pewno już słyszał, że tatuaże są sposobem wyrażania siebie. Nie są one dla wszystkich i to zrozumiałe. Niektórzy nie czują potrzeby, by je posiadać i super. Dlaczego więc osoby bez tatuaży szufladkują te z ozdobami na ciele?

Przypisywanie etykiet można zobaczyć w wielu dziedzinach – niezależnie od tego, czy chodzi o pochodzenie etniczne, płeć, ubrania itd. Te z góry przyjęte poglądy nie są w porządku. Sami wybieramy sobie znajomych, jednak należy wcześniej ich poznać. Ok, może dawno temu poznana osoba z tatuażami kojarzy Ci się źle, ale to nie oznacza, że każdy wydziarany człowiek taki jest.

Oczywiście z pewnością mój wpis nie zmieni postawy świata. Nadal będą osoby, które nie akceptują tatuaży i muszą z tego powodu obrzucić Cię obelgą “bo tak”. Proszę tylko o to, by osoby czytające ten wpis, przez chwilę się zastanowiły, kierowały się własnymi opiniami, uczuciami, wyszli ze skrzyni stereotypów.

To, że skomentujesz w przykry sposób mój tatuaż, nie oznacza, że jutro pójdę i odetnę sobie rękę z tego powodu. Pozostanę sobą. Może odpowiem na Twój komentarz, może po prostu będę Ci współczuć. Nadal jednak będę szczęśliwa, że miałam odwagę być sobą.

Leave A Reply

Navigate