277. Valentine’s Day

U mnie Walentynki wyglądają zupełnie tak, jak każdy wolny weekend. Nie czuję z tego powodu presji, by wyjść do kina, restauracji, kawiarni – wręcz przeciwnie, wolę posiedzieć z drugą połówką, zresetować się, wyłączyć telefony, obejrzeć ulubiony film i pić kakao. Taki dzień, gdy czas ma się tylko dla siebie, powinien być jak najczęściej, a nie od święta. Warto jednak wykorzystać tę okazję, by powiedzieć bliskim, jak bardzo się ich kocha, bo to nie tylko dzień dla zakochanych par, by ostentacyjnie demonstrować swoją nieprzemijającą miłość do siebie, ale by pomyśleć o tych, za którymi się tęskni i spędzić z nimi trochę czasu :).

DSC_0065 DSC_0022 DSC_0035 DSC_0056 DSC_0081 DSC_0087 DSC_0091DSC_0001 DSC_0011allegro skirt/sheinside blouse/primark watch&bracelets

3 komentarze

  1. Tak samo traktuję walentynki, a w zeszłym roku pracując w galerii handlowej właśnie 14 lutego, były istne tłumy par i na zawsze zapamiętam te smutne wyrazy twarzy mężczyzn – zwłaszcza gdy skończył się seans “50 twarzy Greya”… 😀

    • jeilliebean Reply

      pracowałam 1,5 roku w galerii i dobrze znam ten ich bolesny wyraz twarzy 😀 współczuję ;>

Leave A Reply

Navigate