Nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś zerem

Hej ?. W ostatnim wpisie z czarną elegancką stylizacją pisałam Wam, że zdarzyło się coś, co sprawiło, że miałam sporo do przemyślenia. To zainspirowało mnie do stworzenia dzisiejszego wpisu. Być może część z Was weźmie go za pseudo-coachingowy bełkot, ale dla mnie (i zapewne dla wielu z Was) sprawa jest poważna. Jeśli to czytasz, to pewnie masz ku temu powód – nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś zerem.

Kompletny brak wiary w siebie

Wśród swoich znajomych uchodzę chyba za cesarzową optymizmu, bo bardzo często zdarza mi się, że przychodzą do mnie, gdy potrzebują pocieszenia. Bez względu na to czy chodzi o nieudany związek, niemożność znalezienia pracy, czy beznadziejne studia, zawsze wierzę, że „będzie dobrze” (i serio szczerze w to wierzę). W 99% przypadków zawsze pocieszam innych dlatego, iż sami twierdzą, że są beznadziejni. I doskonale ich rozumiem, bo kiedyś cierpiałam na to samo. Chłopak Cię zostawił? To nie jego wina, na pewno Ty jesteś do niczego. To nie Twoje studia są nudne, to Ty nie nadajesz się nawet na tak nudne studia. Przemoc w rodzinie? Trudno, każdemu czasem się zdarza podnieść rękę bezbronnego. Ilekroć słyszę takie tłumaczenie, trafia mnie szlag. I choć czasami faktycznie nie możemy nic zrobić, bo ktoś zwyczajnie nie daje sobie pomóc, nie poddawajmy się bez walki. Nie bądźmy obojętni na ludzką krzywdę, bo czasem nawet cham w krawacie, to jednak tylko cham, nieistotne jak ważną funkcję społecznie pełni ?.

nie daj sobie wmówić, że jesteś zeremMoja filozofia życiowa głosi, że jeśli coś Ci nie pasuje, to to zmień. Wyjątek stanowi przypadek, gdy nic Ci nie pasuje. Wtedy musisz zmienić swoje myślenie, ale to za duża rozkmina i nie na ten post. Zamiast narzekać, zrób coś ze sobą, żeby było inaczej. W życiu najlepiej jest liczyć na siebie, choć cieszę się, że znam dobrych ludzi, którzy bezinteresownie pomagają.

Nie daj sobie wmówić, że jesteś zerem

Przechodząc do sedna sprawy – na pewno spotkaliście lub spotkacie (nie życzę) na swojej drodze osoby, które Wam powiedzą, że jesteście nikim. Bez względu na to, czy mają ku temu jakiś powód (?!), czy nie, jest to taka sama przemoc, jak fizyczna. Takie słowa bolą i zostają w pamięci na długo. Jedni umieją sobie z nimi poradzić i potraktują je jak trampolinę, inni wezmą je do serca i uznają za prawdę. Te niewidzialne noże w plecach nierzadko wpływają na całe nasze dalsze życie. Słowa łatwo jest wypowiedzieć. Powiemy coś, nie patrząc na konsekwencje. Jakby to właściwie było takie NIC. Szybko zapominamy, że cokolwiek powiedzieliśmy.

Każdy z nas ma marzenia, plany. Niejednemu z nas pewnie takie słowa je zabiły. Gdybym mogła, przytuliłabym wszystkich tych, którzy teraz czują się jak nikt ważny. Rozumiem Was ?. Dzięki takim słowom, stałam się samodzielna, jestem tu, gdzie jestem i mogę być z siebie dumna i zaśmiać się w twarz oprawcom, którzy dalej zapewne nic nie robią sobie z słów rzucanych na wiatr. Zawsze na tego typu słowne zaczepki, odpowiadajcie uśmiechem i miejcie w myślach dzień, w którym osiągniecie to, o czym marzycie. Jeśli będziecie w to wierzyć, na pewno szybko nadejdzie ?.

 

2 komentarze

Leave A Reply

Navigate