313. Jak tanio kupować przez Internet (i nie tylko)?

Jak tanio kupować przez Internet? Często piszecie do mnie z pytaniem o to, jak wyszukiwać tanie ubrania online. I choć po przeczytaniu tego posta pewnie będziecie moim zagrożeniem dla taniego kupowania w sieci, to chętnie podzielę się moimi patentami. Rzadko kupuję w sklepach stacjonarnych – zdarza się to może raz na rok lub jeśli już naprawdę MUSZĘ coś mieć na szybko. Na co dzień stawiam na zakupy online. Uwielbiam wyszukiwać nowe sklepy z unikatowymi rzeczami, ale najczęściej kupuję na allegro i – uwaga – nie wydaję więcej niż ok. 5 zł za rzecz (oczywiście nową lub w idealnym stanie). Jak tanio kupować w Internecie? Już się dzielę moją wiedzą – zaznaczam, że nie będzie to nic odkrywczego, ale skoro non stop dostaję o to pytania, więc postanowiłam zebrać wszystko w całość ?.

Platformy sprzedażowe – Allegro, ebay – jak mawia znany polski polityk – „oczywista oczywistość”. Moja przyjaciółka zwykle, gdy szuka nowych szortów, pisze do mnie w tej sprawie. Mam jakiś dar do wyszukiwania szortów z wysokim stanem za mniej niż 5 zł i to jeszcze przeważnie z Levisa. Na ebay’u kupiłam kiedyś sokowirówkę za ok. 10 zł i mam ją do dziś (moja pamiątka z podróży, przez którą przeżyłam zawał na lotnisku, gdy opróżniali mi walizkę), ale tak samo, jak na allegro, możecie znaleźć tam rzeczy wszelkiego rodzaju w niskich cenach. Skupię się jednak na allegro i przykładzie z szortami.
kupowanie online
Zawsze, gdy kupuję szorty wpisuję „wysoki stan”. Wszystkie potrzebne dane macie w prostokątach. Wybieramy kategorię „spodenki”, warto zaznaczyć także „licytacje” (wtedy udaje się coś kupić najtaniej), zakres cenowy (u mnie przeważnie 5-10 zł), no i rozmiary, które nas interesują :). Więcej nic nie musicie wpisywać. Warto posortować je sobie później od tych, które kończą się najwcześniej. Warto także na allegro kupować (NOWE!) kosmetyki. W ten sposób udało mi się ostatnio kupić fluid La Roche Posay za 8 zł zamiast 70 ;). Wtedy w wyszukiwarkę wpisuję interesującą mnie markę, wybieram zakres cenowy i sortuję od kończących się najwcześniej. I tak postępuję w każdym przypadku, gdy chcę kupić rzecz danej marki. Gdy jednak marka jest mi całkowicie obojętna, nie wpisuję konkretnej frazy np. „spodenki”, bo zostanę zawalona spodenkami różnej maści, więc ułatwiam sobie zadanie wpisując coś, co określa dany przedmiot tak, jak powyżej „wysoki stan” i wtedy mam tylko te szorty, które właśnie są z wyższym stanem, a takich poszukuję :).

Wymiany – świetną alternatywą dla zakupów są wymiany. Kiedyś popularną platformą do tego była szafa.pl (i chyba stylio.pl też oferowało tę opcję). Nie logowałam się tam od stu lat, ale widziałam, że zaszły tam spore zmiany. Szafa.pl źle mi się kojarzy – często się zawieszała, non stop były tam prace techniczne, a rzeczy źle pogrupowane. Stosunkowo niedawno pojawiło się vinted, które ogromnie polecam. Możemy tam zarówno sprzedawać, jak i wymieniać ubrania. Ja często korzystam z tej drugiej opcji, z racji tego, że w szafie mam mnóstwo ubrań, których nie noszę, a założyłam je raz czy dwa. Za to komuś mogą jeszcze długo posłużyć. Zatem, jeśli macie ubrania, których nie nosicie, dodajcie je na vinted, jeśli kogoś zainteresuje Wasza rzecz, a w swojej szafie będzie posiadał coś, co przyda się Wam, wymienicie się. Jedyne koszty, jakie poniesiecie, to te za wysyłkę (przeważnie 7,50 zł za ubrania warte duuuużo więcej), chyba, że jesteście z jednej miejscowości, to wymiana nie wyniesie Was nic :).
vv

Second handy o sh pisałam już osobny post, ale będę o tym przypominać na każdym kroku, bo rzeczy, które można tam znaleźć są unikatowe. Zresztą, sama staram się Wam to udowadniać w stylizacjach do 50 zł. Żeby się o tym przekonać, trzeba to koniecznie sprawdzić na własnej skórze. Jednak jeśli nie chcecie kupować w sh stacjonarnie, warto sprawdzić te internetowe, np. unikat-shop, ubrani, archetype, mishmash lub wpisując w wyszukiwarkę po prostu „second hand internetowy” – choć zaznaczam, że są zdecydowanie droższe.

sklepy zagraniczne – mam tu na myśli zakupy z Chin, np. aliexpress.com. Choć na alie znajdziemy rzeczy, o których istnieniu nawet nie wiedzieliśmy i to za grosze, to warto kilkukrotnie sprawdzić opinie o sprzedawcy zanim coś zamówimy. I najważniejsze – trzeba uważać na podróbki i uzbroić się w cierpliwość, bo na przesyłkę czeka się ok. 30 dni. Ja najczęściej z alie zamawiam typowe pierdoły od złotówki po kilka złotych (dodatkowo jest darmowa wysyłka) – obudowy na telefon, zakładki, ozdoby, dodatki do domu. Sama przekonałam do zakupów tam kilka osób, a moja mama na aliexpress zamówiła sobie mnóstwo roślin, więc na pewno warto, ale tylko od sprzedawców, którzy mają pozytywne opinie i najlepiej, gdy klienci dodają rzeczywiste zdjęcia przedmiotów, które możemy zobaczyć. Sama korzystałam z kilku poradników zanim zaczęłam kupować z Chin, więc podzielę się z Wami, bo są mądrzejsi ode mnie w tym temacie ? (aliholik.pl – tutaj dostępna cała wiedza o aliexpress).
vv

Jeśli macie jakieś pytania, np. co do fraz wpisywanych na stronach, by wyszukać dany przedmiot, sugestie, dajcie znać! ?

Zdjęcie w nagłówku: warranteer

6 komentarzy

  1. Dobra, rzeczowa wiedza. Przydatne wskazówki. Ja ciągle boję się AliExpress, ale chyba głównie dlatego, że obawiam się, że za dużo tam wydam 🙂 Podrawiam!

  2. Muszę przyznać, że nie lubię kupować przez internet. Wolę jednak dotknąć, zobaczyć rzecz na własne oczy, ponieważ już kiedyś się nacięłam na za małe ubrania, czy konturówkę do ust okropnej jakości ;P
    A jeśli chodzi o wymiany czy kupowanie na Vinted raczej jestem nie ufna i boję się straty kasy.

  3. Post przydany faktycznie, raz kupowałam na alliexpress ciuchy i takie nawet ok przyszły, trzeba uważać na rozmiary, tutaj http://damskie.net/outlet.html teraz też sporo kupowałam, bo ubrania są dobrej jakości i spory wybór jest

Leave A Reply

Navigate