274. I’m blue

Miałam wczoraj przyjemność pracować jako fotograf na Runmageddonie. -12C i 3 h „biegania” za zawodnikami, to nie wymarzone warunki, ale uwielbiam robić reportaże i poznawać nowych, ciekawych ludzi (a takich też poznałam :)). Podziwiam ich za to, że pomimo mrozu, przebiegli dystans 6 km, pokonując m.in. kontener pełen wody, a później przebiegając przez tunel pod napięciem. Adrenalina mi się udzieliła, zwłaszcza, że, niestety, musiałam odpuścić sobie na jakiś czas treningi ze względu na mój kiepski stan zdrowia (LICZĘ NA TO, ŻE WY NIE ODPUSZCZACIE!), mam nadzieję, że szybko uzupełnię żelazo i będę mogła ćwiczyć :). Zachęcam Was do zerknięcia na wydarzysie.pl, gdzie obecnie jestem koordynatorem województwa mazowieckiego i staram się wkładać w to całe serce.

Zdjęcia z dzisiejszego posta powstały właśnie po Runmageddonie, gdy trochę już odmarzłam ;).

DSC_0152 DSC_0156 DSC_0162 DSC_0226 DSC_0234 DSC_0244 DSC_0250 DSC_0254 DSC_0265 DSC_0273 DSC_0303 DSC_0315 DSC_0328sh coat/allegro sweater&shoes/dorothy perkins pants/reserved watch/no name ring

3 komentarze

  1. Jejku masz tu idealny kolor włosów!!! Można wiedzieć co to za farba i odcień?

Leave A Reply

Navigate