184. Fake Tattoos

Jakiś czas temu pisałam na Facebooku, że szykuję post dla tych, którzy
chcieliby mieć tatuaż, ale przeraża ich myśl, że jest to coś na całe życie.
Ja osobiście mam cztery ‚prawdziwe’ i swojej decyzji nie żałuję,
ale fajnie, gdy można spróbować jak taka ozdoba prezentowałaby się na ciele,
zanim zapadnie decyzja o jej wykonaniu.
Z pomocą ruszyła skandynawska firma Fake Tattoos,
która oferuje różnego rodzaju tatuaże utrzymujące się na ciele od 5-10 dni.
Do współpracy zaprosiłam Ninę, m.in. z którą współtworzę portal BigLittleFashion,
gdzie odpowiada ona za zakładkę „Sounds Good
Ja wybrałam piórko, Nina pistolet podobny do tego, który mam ja.
Tak więc muszę Was rozczarować, ale moje piórko, które widzieliście ostatnio,
nie jest niestety na stałe.
W ofercie możecie znaleźć tatuaże z różnych kategorii,
a także ‚tatuaże’ na paznokcie :).
Tatuaże można zamawiać do każdego miejsca na świecie, a wybierać możecie
z setek wzorów, a nawet stworzyć swój własny!
Są one całkowicie bezpieczne, hipoalergiczne i nietoksyczne.
Ja osobiście jestem w nich zakochana, więc jeśli chcecie mieć tatuaż,
ale boicie się wykonać czegoś na stałe, to serdecznie polecam:)
[ja: koszulka: katanabanana DIY, Nina: koszula: sh, spódnica: Cocktail Shock
tatuaże: FakeTattoos]

26 komentarzy

  1. za moich czasow to sie nazywalo kalkomanie 🙂
    dodawali do gum do zucia 🙂

    • te się trochę różnią o tych z gum do żucia,
      przede wszystkim jakością, wyglądają jak prawdziwe;)

  2. Hmm ciekawa to sprawa. Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona, bo w sume nigdy tatuaze mnie nie jarały, tym bardziej sztuczne- ale takie wygladaja mega :)))

  3. te tatuaże świetnie się prezentują, ja bym się jednak bała, że po przyzwyczajeniu do nich zrobiłabym prawdziwy 😉

  4. absolutnie nie powinnam trafić na tego posta, bo jestem już o mini krok o zrobienie sobie tatuażu 😀 a nie za bardzo mogę to zrobić z pewnych względów. Genialne macie dziarki, loveeee <3

Leave A Reply

Navigate