169. Sunny, thank you for the sunshine bouquet

Tak ciepłego dnia nie było od dawna. Uwielbiam wiosnę.
Chyba jedną z najgłupszych rzeczy, jakie można było dziś zrobić, to siedzenie w domu,
dlatego wybrałam się z Niną nad Wisłę. Co prawda na jakieś 5 minut, bo nie przemyślałyśmy faktu, że mamy niecałą godzinę na dojście w obydwie strony + zrobienie zdjęć, ale zawsze coś ;>.
Enjoy (:

fot. Nina ♥
[bluzka: katanabanana DIY, spodenki, buty:szafa.pl]

Jako, że lubię wspierać nowe blogi, bo wiadomo, że początki są trudne,
zapraszam Was na bloga Kingi: KLIK :)))

45 Comments

    • Rozumiem, że gdyby modna była delikatnie przerobiona, ale wciąż rozpoznawalna swastyka też nie byłoby nic złego w noszeniu jej, bo została spopularyzowana przez zagraniczną markę?
      Nie ogarniam tego świata.

    • I tak, wiem, że noszona przez Ciebie podróbka różni się od orła BOY London, ale nie w tym rzecz.

    • wiem, rozumiem o co Ci chodzi, tak samo rzecz się ma do motywów religijnych na koszulkach czy gdziekolwiek indziej. Wypowiadałam się już sto razy na ten temat. Ludzie dzielą się na tych, którzy widząc powiedzmy tę koszulkę, która jest wyżej, widzą symbol nazistowski i im to przeszkadza, chociaż zupełnie tego nie rozumiem, bo to JA ją noszę, więc po co ktoś ma mieć z tym problem, i ludzi, którzy widzą logo boy london 😉

    • ależ Twoje ego krzyczy ciągle JA JA JA xD
      możliwe, że nie rozumiesz oburzenia na promowanie symboli nazistowskich, ponieważ nie żyłaś w czasach IIWŚ, a są ludzie którzy pamiętają echa tamtych dni
      podbijam pytanie kolegi wyżej: czy gdyby np Hugo Boss (pewnie wiesz kto szył mundury SSmanom xD) wyprodukował koszulkę z delikatnie przerobioną swastyką, ale na tyle, by można było spekulować, co tak na prawdę mieli, to czy ubrałabyś taką koszulkę?

    • Anonimowy z 12.48, jestem koleżanką, może lepiej teraz napiszę pod nickiem, żeby było łatwiej rozróżnić. Miałam właśnie podbić to pytanie, bo mnie zastanawia. Nie ma wielkiej różnicy między tymi symbolami (orłem i swastyką), oba kojarzą mi (i wielu innym) się z cierpieniem i masowymi morderstwami, pewne rzeczy powinny odejść w niepamięć, bo zostały splugawione, a nie być obnoszone po ulicach przez kolorowo ubrane roześmiane dziewuszki, które nie mają pojęcia, że dumnie noszą na sobie symbole morderców.
      Pół biedy, jak dziewczyna nie ma pojęcia co na siebie założyła, rozumiem jeszcze amerykanki, przy tamtejszym poziomie edukacji… Ale żeby Polka, po maturze, czyli w założeniu na jakimś już poziomie nosiła takie coś…

      A co do argumentu, że TY to nosisz. Jeśli będziesz nosiła sobie to jako piżamę do spania, kiedy nikt nie widzi, nikt się nie przyczepi. Jeśli obnosisz się z tym po ulicach i wrzucasz na publicznego bloga, licz się z krytyką.

    • Mam tego świadomość, bo pokazuję swoje stylizacje na blogu i nie każdemu się musi to podobać. Tylko ten temat, to studnia bez dna. Ja mogę Cię/Was przekonywać w kółko o swoich racjach, Wy mnie o swoich, ale nie próbujcie mi wmówić, że mam się czuć, zhańbiona czy nie wiem co jeszcze, bo noszę koszulkę, która komuś się kojarzy z symbolem nazistowskim. To symbol. Ja mam do tego dystans, podoba mi się ta koszulka i będę ją nosić, jakoś musicie z tym żyć.

    • i powtórzę po raz setny, symbol ma wiele znaczeń, sama swastyka np. w Azji kojarzona jest ze szczęściem. Postrzeganie zależy od jednostki, więc jeżeli Ty to odbierasz jako symbol nazistowski to ok, ale to Twój punkt widzenia, więc nie próbuj mi kazać postrzegać tak samo, ściskam ;)).

  1. szkoda, że sie dzis ta pogoda tam zrypała ;c bó! byle do prawdziwej wiosny! <3

    śliczna jak zawsze ;):*

    /Patka. :))

Leave A Reply

Navigate